Z łokcia go!
Czyli trochę o miarach.

TOMASZ ŁOMNICKI
Góral, krawiec, rekonstruktor.

Wszyscy wiemy, że krawiec oprócz igły i nici potrzebuje kilku przedmiotów, które są niezbędne w jego pracy. Pisałem swego czasu o naparstku, bardzo zachęcam do korzystania z niego, a dzisiaj porozmawiamy o ciekawym narzędziu, które ma tę przewagę, że masz je przy sobie zawsze i nigdy go nie zapomnisz…

Chodzi o Twoją dłoń. Tak, jest to jedno z narzędzi, które może Ci się przydać. I nie chodzi mi o to, że w niej trzymasz igłę lub tkaninę i szyjesz, ale o fakt, że za pomocą niej możesz bardzo szybko dokonywać odpowiednich pomiarów, oznaczać odległości, etc. Najlepsze jest w tym to, że dłoni raczej nie zgubisz w pokoju. A dla fetyszystów historycznych – fakt, że używano jej od dawna.

Zanim upowszechnił się zestandaryzowany system metryczny, nasze kochane centymetry i metry, to jak doskonale wiemy powszechnym w użyciu był system odwołujący się do części naszego ciała czyli system antropometryczny. Powszechnie zatem stosowano łokieć i nim mierzono szerokości oraz długości tkanin. Było tych miar jednak więcej i pozwolę sobie część z nich przytoczyć.

A zatem:

1. Sążeń (sięg) – długość rozprostowanych dłoni człowieka. Dzielił się na 2 łokcie (wielkie).
2. Łokieć – od końca stawu łokciowego do końca palca środkowego (łokieć mały, stosowany powszechnie przez kupców zwany przez to także łokciem kramnym). Istniał także łokieć wielki (zwany czasem łokciem giętym lub strzałą), który liczyło się od środka piersi do końca palców. Łokieć dzielił się na 2 stopy.
3. Stopa – uśredniona długość ludzkiej stopy. Dzieliła się na 2 ćwierci.

I teraz będzie fajnie, bo używamy samej dłoni:

4. Ćwierć – jak rozszerzymy dłoń, to ćwierć jest miarą od czubka najmniejszego palca do czubka palca wskazującego. Dzieli się na 2 dłonie.
5. Dłoń – to długość szerokości naszej dłoni. Dzieli się 3 palce.
6. Palec – szerokość kciuka w brzuścu. Dzieli się na 8 ziaren.
7. Ziarno – najmniejsza jednostka. Około 3,10 mm.

Jest jeszcze znana wszystkim piędź, którą mierzy się od czubka kciuka do czubka małego palca. Wynosi tyle co ⅓ łokcia lub ¾ stopy. Fajnie, nie?

Aby było łatwiej łokieć używany np. w Gdańsku nie miał takiej samej długości jak ten w Krakowie czy też znany w Pradze. Jako że powodowało to zamieszanie, oraz możliwość oszukania, tedy w miastach przy ratuszu bardzo często znajdował się wykuty w metalu pręt, który służył za wskazówkę ile w danej miejscowości wynosi np. łokieć. Informacje o tym zawarte są w Volumina Legum, a wspomina o tym także Zygmunt Gloger w swej “Encyklopedii Staropolskiej”: “R. 1613 nastąpiła uchwała co do miar wileńskich i kowieńskich. Nakazano także, aby miary wymierzone i cechowane były żelazem okowane, albo z miedzi urobione, jedne na ratuszu a drugie w grodzie zostawały i potrzebującym dawane były”.

Istniały także odpowiednie kije, które zawierały wycięty na sobie określony system miar. Często widać je także na przedstawieniach krawieckich:

System antropometryczny był znany na całym świecie od starożytności. W krajach anglojęzycznych był “ell”, u Niemców “elle”, a u Francuzów “aune” i Hiszpanów “codo”. Przy czym powszechne w krawiectwie hiszpański w XVI i XVII wieku jest używanie jednostki o nazwie “bara” (dzisiejsze vara) czyli kij/pręt. Coś na kształt angielskiego yard. W staropolskim języku mieliśmy miarę o nazwie pręt oraz laska, ale używane w miarach rolnych. Poniżej macie przeuroczy rysunek satyryczny, w którym to z końcem roku Hiszpanie żegnają stary system oparty o „vara” i przechodza na system metryczny. Na pewno musiał byc to niemały szok!

Dobrze, dobrze, bo się Wam zaraz w głowie zamiesza całkiem. System ten został wyparty przez system metryczny, ale powiem Wam, że warto część z niego zastosować (może w trochę innej wersji). Bardzo często trzeba przy szyciu coś szybko zaznaczyć, daną odległość, a potem powtórzyć kilka razy, a pod ręką nic nie ma. Wtedy warto użyć prostych miar antropometrczynych. Zachować odległość na palec, dwa, trzy alb dłoń lub piędź. To niesamowicie pomocne.

Dobrym pomysłem jest także zebranie miary szerokości 1, 2 i 3 palców, a także Waszej dłoni, piędzi i ćwierci. Dodatkowo można pomierzyć długość palca wskazującego od czubka samego końca, tam gdzie się zgina przy dłoni (zaznaczyłem na niebiesko). Takie zestawienie bywa naprawdę pomocne, a to wszak przyrząd, który macie przy sobie zawsze. Możecie ustalić, że np. odległość pomiędzy guzikami będzie wynosiła po 2 palce. Albo głębokość zapięcia przy wylocie rękawa wyniesie 1 dłoń.

Oczywiście nikt nie wymaga od Was abyście podczas szycia posługiwali się staropolskimi miarami, bo to już pójście na totalny fetysz.

Tyle na dziś, przybijam Wam wirtualną piątkę i miłego wieczoru. Na dole zaś wrzucam grafikę po angielsku z wyrysowanym systemem miar antropometrycznych stosowanych w dawnej Rosji (niezłe combo!)

Tomasz Łomnicki